niepokoję się bo jesteś Bąblu nierealny i niewyczuwalny. oprócz bólu piersi nie czuje nic, co świadczyłoby o Twojej obecności. Jutro idziemy pobrać krew i oddać siuchy. Nadal jesteś wielką tajemnicą. W sobotę wypiłam trochę karmi i pół podpiwka żeby nie podpadało, ale w knajpie juz wytrzymać długo nie mogłam. Za to Twój tatuś nabombolił się pięknie ...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz